Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzikowy Skarb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzikowy Skarb. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 listopada 2026

36. Castrum Cyrich


Wędrówce Beskidzką Drogą świętego Jakuba przez Jodłownik, Szczyrzyc, Górę Świętego Jana, Raciechowice i Poznachowice towarzyszy widok stożkowego wzniesienia, będącego najdalej na północ wysuniętą beskidzką górą o nazwie Grodzisko, zwaną też Bramą lub Strażnicą Beskidu Wyspowego. 





Nie jest wysoka, bo ma tylko 618 metrów n.p.m., ale otoczona głębokimi dolinami dwóch rzek: Stradomki i Krzyworzeki, oraz łagodnymi wzniesieniami Pogórza Wiśnickiego, wygląda z pozoru groźnie i niedostępnie. Prowadzi przez nią szlak turystyczny PTTK (najpierw czarny, potem niebieski) oraz Główny Szlak Beskidu Wyspowego. Wędrując nimi ze Szczyrzyca przez masyw Grodziska, który ustanowiony został Parkiem Kulturowym "Dzikowy Skarb"  a potem nieoznakowaną, ale wygodną drogą, zaznaczoną na mapie przerywaną linią czerwoną, można dojść do szlaku Beskidzkiej Drogi świętego Jakuba w Raciechowicach, trasą krótszą o około 2 km od wyznakowanej ze Szczyrzyca Beskidzką Drogą świetego Jakuba. 

Czarny szlak z doliny Stradomki prowadzi obok Diabelskiego Kamienia, z którym związana jest legenda o diable i klasztorze w Szczyrzycu, a także o pustelnikach mieszkających tutaj o 1810 do 1995 roku, po których zachowały się stacje drogi krzyżowej i budynki dawnej pustelni pod wezwaniem świętego Benedykta, odrestaurowane w ostatnich latach. 



i dalej przez blisko połowę trasy gruntowymi leśnymi drogami. Na szczycie Grodziska zapoznać się można z jego historią, uzasadniającą nadaną temu szczytowi nazwą, sięgająca V wieku przed naszą erą, i śladami XII-to wiecznego grodziska, a także bardziej współczesną, bo upamiętniającą działalność partyzantów AK w czasie II Wojny Światowej i powstałej w 1944 roku Republice Raciechowickiej, a także Zołnierzy niezłomnych podległych tutaj w 1946 roku. 





Mimo że szczyt Grodziska jest porośnięte lasem, z kilku położonych przy szlaku otwartych terenów łąk i pól uprawnych rozciąga się widok na szczyty Beskidu Wyspowego. Widać Kamionną, Kostrzę, długi grzbiet Łopienia, Mogielicę, Ciecień i Księżą Górę i Górę świętego Jana, a także leżący w dole Szczyrzyc z opactwem cystersów, a od strony zachodniej wieś Poznachowice i łagodne wzniesienia Pogórza Wiśnickiego i Wielckiego. 

Szczyt Grodzisko ma naturalne walory obronne. Wznosi się około 300 m nad dolinami rzek Stradomka i Krzyworzeka. Jego zbocza są strome, jedynie od strony południowo-wschodniej tworzy bardzo wąski grzbiet łączący się z sąsiednim szczytem, więc odkąd ludzie przybyli na te tereny, a najstarsze odnalezione ślady na terenie polskich Karpat sięgają V wieku przed naszą erą a artefakty odnalezione podczas badań archeologicznych, jakie były prowadzone pod koniec XIX wieku, a potem w latach 1952 - 1980, wskazują na powiązanie z okresem kultury halsztackiej. Dla ludności żyjącej w tym okresie typowe było zamieszkiwanie na trudno dostępnych wzniesieniach. Wybudowane przez nich na Grodzisku wały obronne zostały w późniejszych czasach zniszczone, jedynymi pozostałościami są fragmenty ceramiki i nieliczne narzędzia krzemienne.  Najwięcej zachowało się zabytków po zamieszkujących je między II wiekiem p.n.e., a I wiek n.e., w okresie tak zwanej kultury późnolateńskiej, a ich ilość wskazuje, że było to jedno z największych osiedli w tej części Karpat. Z okresu wczesnego średniowiecza (V - X wiek) znalezione zostały nieliczne tylko fragmenty ceramiki, co wskazuje na zanik użytkowania tego siedliska, a być może zniszczenie w nie znanych historycznie okolicznościach. 

W literaturze związanej z tym tematem pojawiały się hipotezy, które datowały powstanie grodu na czasy istnienia państwa plemiennego Wiślan, a Szczyrzyc miał być jedną z ich  głównych siedzib, zniszczonych pod koniec X wieku, podczas podboju księstwa Wiślan przez Mieszka I lub Bolesława Chrobrego. Historyk i regionalista Adam Wojs w jednym z artykułów stwierdził że obiekt bez wątpienia był rezydencją „księcia karpacko-nadwiślańskich Chorwatów” Dobromira – ojca trzeciej żony Bolesława Chrobrego imieniem Emnilda. Jest to jednak tylko hipoteza, bo imię Dobromira występuje wyłącznie w  kronice biskupa merseburskiego Thietmara, w której autor nie precyzuje jakim ludem rządził ojciec Emnildy, a występujące współcześnie w nauce poglądy wskazują Połabie i Łużyce na jego siedzibę. 

Najprawdopodobniej dopiero na początku XII wieku wzniesiono tutaj nowy gród obronny o dwuczłonowej budowie, którego są na szczytowej kopule góry Grodzisko, a jego powstanie można  wiązać z akcją kolonizacyjną prowadzoną w Karpatach w XII wieku i powiększaniem areału ziem uprawnych należących do domeny książąt krakowskich. 

Składał się z grodu właściwego i przylegającego do niego od zachodniej strony podgrodzia. 

Od południowo-wschodniej strony gród broniony był dwoma poprzecznymi wałami ziemnymi. Gród właściwy znajdował się na samym szczycie góry. Miał nieregularny, owalny kształt o wymiarach 128 na 80 metrów, a pozioma płaszczyzna wierzchołkowa 42 na 30 metrów. Otoczony był wysokim i w dużej części dobrze zachowanym ziemnym wałem, którego szerokość u podstawy obecnie wynosi około 10 m, a wysokość od 2 do 5 metrów. Podgrodzie, na planie regularnego czworoboku o wymiarach 122 na 55 metrów, przylegało do głównego grodziska od strony północno-zachodniej  i  otoczone było pojedynczą linią wału o wysokości 1,5 – 2 metrów i szerokości do 3 metrów, zbudowano zapewne później od pozostałych odcinków umocnień ziemno-drewnianych, z uwagi na zastosowaną technikę suchego muru, a w dolnych partiach łączonego zaprawą wapienną. 





W wale znajdowały się dwa naprzeciwległe wejścia o szerokości 1,2 metra i z kamiennymi węgarami, nazwane przez archeologów furtami. Na wąskim grzbiecie górskim odchodzącym w kierunku południowo-wschodnim, będącym najdogodniejszym dojściem na wzgórze, w odległości 12 i 55 metrów od wału głównego grodziska znajdują się ślady dwóch podkowiastych wałów o wysokości około 1 metra. Tak utworzony broniony obszar miał powierzchnię około 1,5 hektara. 

Jego główne funkcjonowanie przypadało na wiek XIII, a zagładę warowni mogły przynieść pośrednio najazdy mongolskie na Polskę w 1260 i 1287 r. W trakcie pierwszego z wymienionych spaleniu uległ klasztor cystersów w Szczyrzycu i przypuszczalnie położony nieopodal gród. Badania archeologiczne wskazują, że zniszczony wał został nadsypany ziemią w późniejszym okresie i być może do tego faktu odnosi się dokument księcia Bolesława Wstydliwego z 1270 r., nakładający na poddanych konieczność udziału w pracach budowlanych w grodzie krakowskim oraz w castrum de Cyrich, natomiast przypuszczalnie w 1287 r. uległ on całkowitej zagładzie, a jego funkcje przejął nowo powstały zamek w Dobczycach. 

W niektórych opracowaniach spotkać można przypuszczenie, że zniszczeniu warowni na górze Grodzisko nastąpiło podczas trzeciego najazdu Mongołów, ale jest to mało prawdopodobne. Informacje historyczne i ich analizy wskazują, że armia Nogaja dotarła pod Kraków 24 grudnia 1287 roku i po nieudanym oblężeniu skierowała się na Stary Sącz, gdzie poniosła klęskę w starciu z wojskami księcia krakowskiego Leszka Czarnego i odsieczą węgierską pod dowództwem Jerzego z Sovaru. Archeologiczne przekopy przekrojowe przez wały grodu wykazały, że niszczący je pożar ogarnął samo drewniane jądro wału, co w warunkach mroźnej i śnieżnej zimy byłoby właściwie niemożliwe, a opuszczenie castrum de Cyrich mogło być spowodowane czynnikami gospodarczymi i konkurencją  z posiadającym korzystniejsze położenie zamkiem w Dobczycach.

O Grodzisku i jego legendarnym władcy, o imieniu Dzik, żyjącym pod koniec X wieku opowiada Karol Bunsch w powieści „Dzikowy skarb” . Treść powieści rozpoczyna się w 963 roku. Brat księcia Mieszka – Ścibor, w czasie polowania, goniąc wielkiego odyńca, trafia w ostępach puszczy na zbójeckie gniazdo  i do swej drużyny przyjmuje ogromnego Gniadego, którego nazywają od tej pory Dzikiem, gdyż zamiast ściganego odyńca to on stał się największą zdobyczą z polowania. Dobrym duchem i Dzika, i samego Mieszka jest niehistoryczny Zbrozło, pełnomocny dyplomata księcia i zapamiętały wróg nawały germańskiej, a wiernym aż do śmierci towarzyszem Dzika - młodszy od niego Tarło, syn władyki polańskiego. Dzik, wyrwawszy się z życia w głuszy, smakuje w winie i kobietach, co często sprowadza na niego kłopoty, podobnie jak jego buta i odwaga, jednak ten człowiek lasu, nie mógł zrozumieć dworskiej polityki pełnej spisków i knowań. Za udział w wielu bojach i potyczkach u boku księcia Mieszka dostaje przyrzecznie ziemi. Wybiera na swoją siedzibę opuszczoną warownię na szczycie góry Grodzisko, na zdobytych niedawno ziemiach Wiślan. Zbudował na jej miejscu wielki zamek, w którym schował wielkie dobra i kosztowności złupione wcześniej w swoich dawnych zbójeckich czasach, a potem na wyprawach wojennych. Miał żonę przepięknej urody i małe dziecko, niestety oboje tragicznie zginęli, a Dzik w krótkim czasie stracił swój zapał rycerski, aż w końcu ślad po nim zaginął. Dzikowe skarby chyba pozostały gdzieś ukryte i do dziś wielu ich szuka, ale żadnemu się to jeszcze nie udało, albo szczęśliwcy do tego się nie przyznają. 

Legenda opowiada, że wielu kupców i monarchów, wędrując „traktem węgierskim”, zatrzymywało się w tutejszym grodzie. 


Był tutaj król Władysław Jagiełło i pewnego razu patrząc z murów grodu dojrzał po drugiej stroni doliny Stradomki wzgórze, którego kształt skojarzył się mu ze ściętą głowę świętego Jana Chrzciciela. postanowił założyć tam królewskie miasto o nazwie Góra świętego Jana i w 1417 roku  wydał przywilej lokacyjny i przywileje oparte na prawie magdeburskim. Miasto w Górze świętego Jana jednak nie powstało. Nie wiadomo dlaczego mieszkańcy nie wykorzystali tej szansy, może przeszkodzili w tym cystersi ze Szczyrzyca, bojąc się o utratę dochodów od podróżnych. Nazwa pozostała jednak, choć tylko dla otoczonej sadami niewielkiej wioski położonej na łagodnym wzniesieniu Pogórza Wiśnickiego.

Gród już nie istnieje, chociaż jego ślady są nadal widoczne na górze Grodzisko, a być może wiele domów wybudowanych poniżej, w dolinie Stradomki i Krzyworzeki ma w swoich murach kamienie z Castrum Cirich, kto wie? 

Jest jeszcze jedno interesujące miejsce związane z dawnym grodem i z historią, czy raczej legendą,  tego regionu i masywu Grodziska. Na wschodnim ramieniu góry Grodzisko, przez które prowadzi czarny szlak PTTK, znajduje się niewielkie wzniesienie o wysokości 447 metrów n.p.m. i nazwie Klasztorówka, na którym odkryto resztki bliżej nieokreślonej budowli. 

Miejscowe opowieści mówią o pradawnym klasztorze benedyktynów, który istniał tam, nim do Szczyrzyca sprowadzili się cystersi, a może o jeszcze wcześniejszym, gdy były to tereny Państwa Wiślan, o władcy którego autor napisanego około 885 roku „Żywota świętego Metodego” wspomina jako o ”księciu pogańskim silnym bardzo, siedzącym na Wiśle”, a na tereny którego chrześcijaństwo dotarło już na przełomie IX i X wieku z Państwa Wielkomorawskiego podczas panowania Świętopełka I Wielkiego, którego wasalem był wiślański władca.